|
||||||||||
|
||||||||||
Islamizm 2.0autor: Daniel Pipes http://pl.danielpipes.org/7795/islamizm Oryginał angielski: Islamism 2.0 Jeżeli użyć terminologii komputerowej to Ajatollah Chomeini, Osama bin Laden i Nidal Hasan reprezentują Islamizam 1.0. Zaś Recep Tayyip Erdoğan (premier Turcji), Tariq Ramadan (szwajcarski intelektualista) i Keith Ellison (kongresman) to wersja 2.0. Starsza wersja była bardziej zabójcza, ale nowsza jest większym zagrożeniem dla zachodniej cywilizacji.
Jednakże, patrząc na trzy ostatnie dekady (odkąd islamizm stał się znaczącą siłą polityczną), widać, że sama przemoc rzadko przynosi efekty. Ci, którzy przeżyli ataki rzadko poddają się radykalnemu islamowi – nie wydarzyło się to ani po zabójstwie Sadata w 1981, ani po atakach z 11 września, zamachach na Bali w 2002, w Madrycie w 2004, Ammanie w 2005 czy po całych kampaniach terrorystycznych w Izraelu, Iraku, Afganistanie i Pakistanie. Terroryzm wyrządza fizyczne szkody, jednak rzadko niszczy istniejący porządek. Wyobraźcie sobie islamistów powodujących zniszczenie na skalę huraganu Katrina czy tsunami z 2004 – niewiele udałoby im się osiągnąć w dłuższej perspektywie. Przemoc niezwiązana bezpośrednio z terroryzmem, a obliczona na narzucenie szariatu też nie sprawdza się najlepiej. Rewolucja wyniosła islamistów do władzy tylko raz – w Iranie w 1978-79. Podobnie przewrót wojskowy – w Sudanie w 1989. Także wojna domowa zakończyła się dla nich sukcesem tylko raz – w Afganistanie w 1996. Brutalność Islamizmu 1.0 rzadko przynosi sukcesy w narzucaniu szariatu, jednak strategia Islamizmu 2.0 – działanie poprzez system – sprawdza się znacznie lepiej. Islamiści, przygotowani do zdobywania poparcia opinii publicznej, stanowią główną siłę opozycyjną w takich krajach jak Maroko, Egipt, Liban czy Kuwejt. W przeszłości wygrywali już wybory – w Algierii w 1992, w Bangladeszu w 2001, w Turcji w 2002 i w Iraku w 2005. Kiedy już dostaną się do władzy mogą narzucić szariat. Podczas gdy Ahmedinedżad zmaga się z demonstracjami na ulicach a bin Laden ukrywa w jaskini, Erdoğan ma ogromne poparcie, zmienia oblicze republiki tureckiej i buduje nowy model działania dla islamistów na całym świecie.
W swojej ostatniej książce potępił nie tylko użycie siły przeciwko muzułmanom ("Każda kropla krwi przelana w Afganistanie i Iraku jest winą bin Ladena, Zawahiriego i ich zwolenników"), lecz nawet przeciwko niemuzułmanom (11 września był bezproduktywny, gdyż "cóż dobrego przychodzi ze zniszczenia jednego z budynków wroga, jeśli on niszczy jeden z twoich krajów? Cóż dobrego z zabicia jednego, jeśli on zabija tysiące?") Ewolucja Szarifa od teoretyka terroryzmu do adwokata prawnej transformacji jest tylko częścią szerszej zmiany. Jak wskazuje Lawrence Wright stanowi to "niezwykłą groźbę" dla Al-Kaidy. Inne, dawniej opowiadające się za przemocą, organizacje w Algierii, Egipcie i Syrii poznały się już na możliwościach jakie daje "praworządny" islamizm i w większości odrzuciły przemoc. Podobna zmiana zachodzi w krajach Zachodu. Ramadan i Ellison to reprezentanci początkującego na razie trendu. Istnieje także to, co moglibyśmy nazwać Islamizmem 1.5 – mieszanina twardego i liberalnego podejścia, presji wewnętrznej i zewnętrznej. Polega na "zmiękczaniu" wroga przez praworządnych islamistów i przejmowaniu władzy przez tych, którzy posługują się przemocą. Przejęcie Strefy Gazy przez Hamas udowodniło, że taka kombinacja się sprawdza: wygrane wybory w 2006 roku utorowały drogę do powstania w 2007. Podobne procesy zdają się mieć miejsce w Pakistanie. Wielka Brytania może przechodzić odwrotną procedurę – przemoc toruje tu drogę rozwiązaniom politycznym. Podsumowując, tylko islamiści, w przeciwieństwie do faszyzmu i komunizmu, wyszli poza użycie brutalnej siły i wyewoluowali w wersję 2.0. Ten aspekt islamizmu podważa tradycyjne wartości i niszczy wolność, więc może okazać się nawet większą groźbą niż tradycyjna brutalność wersji 1.0. Tematy pokrewne: Wojujący islam zaabonuj bezpłatną, cotygodniową listę wysyłkową daniela pipesa po polsku |
|
|||||||||
|
Wszystkie materiały na tej stronie © 1980-2012 Daniel Pipes. |
||||||||||