|
||||||||||
|
||||||||||
Ale był dobry dla matki: mordując dla wojującego islamuautor: Daniel Pipes http://pl.danielpipes.org/1340/ale-byl-dobry-dla-matki-mordujac-dla-wojujacego-islamu Oryginał angielski: But he was good to his mother: Murdering for militant Islam Wiadomość z ubiegłego tygodnia, że policja aresztowała Sajida Badata w jego domu w Gloucester w Anglii, była wstrząsem dla wielu Brytyjczyków. Oskarżono go o udział w [terrorystycznym] szkoleniu w Afganistanie i o posiadanie PETN – materiału wybuchowego, który [trzymał w butach i] próbował zdetonować Richard Reid. Policja uważa, że Badat zamierzał przeprowadzić pierwszy w Wielkiej Brytanii samobójczy zamach bombowy. Lecz wiadomość ta nie była wstrząsem dla wszystkich. Społeczność muzułmańska Gloucester za bardzo poważała Badata, by uwierzyć w wysuwane przeciwko niemu oskarżenia. Jeden z podziwiających go [współwyznawców] nazwał Badata „stąpającym po ziemi aniołem” i „jaśniejącą gwiazdą naszego meczetu”. Inny opisał go jako „przyjaznego, ciepłego, uwielbiającego żarty” faceta. Kuzyn obstawał przy tym, że Badat nie był „nikim innym, jak [tylko] przyjaznym, towarzyskim, normalnym młodzieńcem, który miał wielu przyjaciół i w żadnym przypadku nie podzielał ekstremistycznych poglądów”. To interesujące, że podobny zakres ocen powtarza się za każdym razem, kiedy zwolennik wojującego islamu został aresztowany pod zarzutami związanymi z terroryzmem, albo brał udział w rzeczywistych działaniach terrorystycznych. Proszę wziąć pod uwagę inne przypadki w Europie:
Taki sam podziw dla oskarżonych terrorystów pojawia się również w Stanach Zjednoczonych:
Podobne reakcje można również odnotować w świecie muzułmańskim – przykładem może być sprawa z przeważnie muzułmańskiego południa Tajlandii:
Tak wysokie mniemanie od terrorystach ma wiele ważnych implikacji. Po pierwsze, wskazuje na ludzi związanych z wojującym islamem jako na rzeczywiście „normalnych, dobrodusznych młodzieńców”, a nie wyrzutków. Podobnie jak inne ruchy totalitarne, wojujący islam znajduje poparcie wśród wielu spełnionych, utalentowanych i atrakcyjnych osób – co czyni [ten ruch] o wiele poważniejszym zagrożeniem. Po drugie, sam fakt że ci, którzy mordują w imieniu wojującego islamu są często zrównoważeni psychicznie, mają osiągnięcia w nauce, sporcie i życiu gospodarczym, cieszą się szacunkiem w społeczeństwie – sugeruje, że nie można zredukować islamistycznej przemocy drogą usuwania jej „pierwotnych przyczyn”, takich jak osobiste ubóstwo i desperacja. Zjawisko to musi być pokonane w bezpośredniej konfrontacji. Po trzecie wreszcie, to iż terroryści są zdolni (co nie powinno być zaskoczeniem) do ukrywania swych prawdziwych intencji – ma swe nieszczęśliwe następstwa, gdyż [w ten sposób] są trudniejsi do wykrycia, a podejrzenie pada na szerszą społeczność muzułmańską. To z kolei wymaga od tej społeczności podwyższonej odpowiedzialności, jak również inicjatywy w wykrywaniu potencjalnych terrorystów we własnym gronie. Tematy pokrewne: Terroryzm, Wojujący islam zaabonuj bezpłatną, cotygodniową listę wysyłkową daniela pipesa po polsku |
|
|||||||||
|
Wszystkie materiały na tej stronie © 1980-2012 Daniel Pipes. |
||||||||||