|
||||||||||
|
||||||||||
Dzihad w amerykańskich sądachautor: Daniel Pipes http://pl.danielpipes.org/8152/dzihad-w-amerykanskich-sadach Oryginał angielski: Waging Jihad Through the American Courts 20 marca 2002 roku oficerowie FBI, urzędu ds. imigracji, Biura ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni i Materiałów Wybuchowych oraz celnicy dokonali rajdu na dziewiętnaście biur i mieszkań w Wirginii i Georgii w ramach największej akcji przeciwko finansowaniu terroryzmu w historii Ameryki. Jednym z celów "Operacji Zielony Cel" było waszyngtońskie mieszkanie Iqbala Unusa, fizyka jądrowego, mieszkającego z żoną Ayshą Nudat i ich 18-letnią córką Hanaą. Rodzina Unusów odpowiedziała na rajd złożeniem dwa lata później nieprzekonywującego, lecz ważnego pozwu w sądzie okręgowym Wschodniej Wirginii. Troje powodów utrzymywało, że nie było wiarygodnego powodu, by przeszukać ich dom i założyło istnienie "spisku w celu naruszenia [ich] praw konstytucyjnych". Zażądali rekompensaty od kilku osób związanych z rajdem:
Zostali oni razem oskarżeni o konspirowanie w celu "sfabrykowania dowodów" na to, że dokumenty związane z finansowaniem terroryzmu znajdowały się w domu Unusów. Mówiąc wprost: Kane, Katz i agenci federalni zostali posądzeni o sfabrykowanie powodów rajdu. Innymi słowy, rodzina Unusów przypisała odpowiedzialność za przeszukanie jej domu, suwerenną decyzję rządu USA, konkretnym pracownikom federalnym i, co jeszcze ciekawsze, osobie prywatnej (Katz), która nigdy nie była pracownikiem rządu. Argumentowali pozwanie Katz fragmentem jej autobiografii Terrorist Hunter i programu CBS 60 Minutes, gdzie twierdziła, że odnalazła informacje, które doprowadziły do decyzji Kane'a o przeszukaniu. Rodzina Unusów nazwało ją "bodźcem" za nakazem przeszukania i źródłem "każdej informacji" w nim zawartej. Pozew Unusów, niedawno rozstrzygnięty, wymaga analizy, gdyż wpisuje się w to, co nazywam rabunkowym wykorzystywaniem amerykańskich sądów przez islamistów. Stąd kilka pytań: co rodzina Unusów chciała osiągnąć swoim pozwem? Jak ten incydent wpisuje się w szersze ambicje Islamistów? Jak można zapobiec tego typu nadużycia sądownictwa w przyszłości? PozewGłównym celem rajdu był mały budynek biurowy przy 555 Grove Street w Herndonw Wirginii (zdjęcie), siedziba ponad stu blisko związanych ze sobą spółek, think-tanków, organizacji religijnych i non-profit, kontrolowanych przez kilka osób, znanych pod wspólną nazwą "Grupy Safa", od jednej z głównych spółek sieci, lub "siecią SAAR" od inicjałów Sulajmana Abdel-Aziza al-Rajhiego, saudyjskiego finansisty, który podobno finansował te działania. W decyzji Kane'a można było przeczytać, ze kilku członków Grupy Safa "utrzymywało związki finansowe i ideologiczne z osobami i bytami, znanymi z powiązań z PIJ [Islamski Dżihad Palestyński] i Hamas, uznanymi za grupy terrorystyczne". Według dokumentu, Iqbal Unus był powiązany z Grupą Safa na dwa sposoby. Po pierwsze, pracował dla niej poprzez konta e-mail, zarejestrowane na jego adres domowy, jako manager, urzędnik, dyrektor lub kontakt administracyjny i rozliczeniowy. Pracował w tym charakterze dla takich członków Grupy Safa jak: International Institute of Islamic Thought, the Fiqh Council of North America, the Child Development Foundation, the Sterling Charitable Gift Fund, Sterling Management Group i the International Islamic Charitable Organization. Po drugie, rejestr internetowy dla strony Fiqh Council of North America (http://www.fiqhcouncil.org/), "uznaje Iqbala Unusa za kontakt administracyjny i rozliczeniowy dla tej domeny, pod adresem e-mail iqbalunus@aol.com. Według danych otrzymanych od America Online, konto e-mail iqbalunus@aol.com jest zarejestrowane na Iqbala Unusa pod adresem 12607 Rock Ridge Road w Herndon." (Ten fakt miał kluczowe znaczenie dla decyzji o przeszukaniu domu Unusa). Dokumenty te, jak argumentował rząd USA, pozwalały uznać rajdy w ramach "Zielonego Celu" za "zupełnie prawomocne". Sędzia w sprawie Unusów, Leoni M. Brinkema, zgodziła się z tym. W styczniu 2005 roku odrzuciła argumenty rodziny, uznając je nie tylko za pełne uprzedzeń, ale i pogardy: "nie jest możliwe, aby Pani Katz mogła być pociągnięta do odpowiedzialności na podstawie tych faktów". Co więcej, uznała żądania wobec Katz za "frywolne, nieuzasadnione lub pozbawione podstaw" i zarządziła wypłacenie jej przez Unusów 41 105,70 dolarów rekompensaty w poczet kosztów sądowych. Następne instancje potwierdziły tą decyzję: w listopadzie 2007 roku Brinkema odrzuciła resztę sprawy Unusów – kwestie dotyczące sposobu wejścia rządowych agentów do domu, a więc zarzuty o bezprawne zatrzymanie, napaść i pobicie, spisek i niekonstytucyjne przeszukanie i przywłaszczenie. W maju 2009 roku panel złożony z trzech sędziów Czwartego Apelacyjnego Sądu Okręgowego USA jednogłośnie podtrzymał decyzje Brinkemy, podkreślając, że "powodowie nie udowodnili błędów w decyzji o przeszukaniu i, co za tym idzie, nie udowodnili, w jaki sposób Katz mogła spowodować szkodę". Sąd apelacyjny zmienił decyzję Brinkemy tylko w jednym, małym, lecz znaczącym punkcie – jej decyzja o rekompensacie w wysokości 41 105,70 dla Katz została odrzucona, gdyż oskarżenia Unusów wymagały "poważnej i dokładnej analizy w sądzie". Wysiłek prawny Unusów poszedł na marne. CeleJest to jednak zbyt wąska interpretacja pozwu Unusów. Wydaje się, że jego celem nie było zwycięstwo w sądzie, lecz liczne zadania poza salą sądową:
W szerszej perspektywie, takie pozwy wpisują się w islamistyczną metodologię wykorzystywania praktyk Zachodu przeciwko jemu samemu – tak samo robią porywając samoloty, używając internetu, i (w Hiszpanii) wpływając na scenę polityczną poprzez wybory. Daleko zakrojone pozwy, jak ten Unusów, dają islamistom także większe korzyści: Po pierwsze poprzez przypisywanie odpowiedzialności za suwerenne działania rządu USA osobom prywatnym, jak Katz, wspierają przekonanie o spisku, mające podważyć jego autorytet. I tak Richard Perle został obarczony odpowiedzialnością za decyzję o obaleniu reżimu Saddama Husseina a Stevfen Emerson za federalny nalot na InfoCom Corporation we wrześniu 2001 roku i Operację Zielony Cel. Po drugie Islamiści uczynili swego rodzaju praktykę z nadużywania systemu sądownictwa, poprzez tego typu pozwy przeciwko osobom prywatnym, organizacjom i firmom, które, tak jak Katz, odważyły się im przeciwstawić:
I wreszcie, islamiści czynią trudnym życie rządu USA poprzez wnoszenie pozwów przeciwko agencjom, które utrzymują bezpieczeństwo:
Przegrane czy wygrane, pozwy islamistów przeszkadzały w pracy stróżów prawa. Tego typu sytuacje niosę jednak ze sobą ryzyko. Nie tylko są drogie i najpewniej zakończą sie porażką, tak jak przypadek Unusów, lecz mogą także przynieść szkodę powodom. Mogą zwyczajnie wyglądać głupio, gdy nagle odstępują od zarzutów, jak CAIR w sprawie przeciwko Andrew Whitheadowi lub KinderUSA w sprawie przeciwko Yale University Press i Matthewowi Levittowi z Washington Institute for Near East Policy. Co gorsza, Enaam Arnaout, dyrektor Benevolence International Foundation (BIF), został z powodu swoich zeznań w czasie procesu oskarżony o obstrukcję procesu, uznany winnym i skazany na 121 miesięcy w więzieniu. RekomendacjePozwy Unusów i innych wskazują na nadużycia systemu, który potrzebuje reformy. Na szczęście kroki ku takiej reformie zostały już podjęte, chociaż zwykle odnoszą się tylko do osób prywatnych: ustawa anty-SLAPP (gdzie SLAPP oznacza "Strategic Lawsuits against Public Participation [Strategiczne Pozwy przeciwko Udziałowi Publicznemu]". SLAPP, według California Anti-SLAPP Project, generalnie oznacza "1) skargę cywilną lub kontrpozew, 2) przeciwko osobom lub organizacjom, 3) złożony z powodu ich współpracy z rządem lub wypowiedzi związanej z interesem lub troską publiczną". Kiedy wypełnione zostaną powyższe punkty, sąd może zmusić powoda do zapłacenia kosztów prawnika i innych kosztów prawnych. Ustawa działa. ADL złożyło wniosek anty-SLAPP przeciwko Khadiji Ghafurowi, co skłoniło sąd do odrzucenia pozwu. KinderUSA odstąpiło od pozwu, gdy tylko obrońcy złożyli wniosek anty-SLAPP, zanim jeszcze sąd go rozpatrzył. Jednak wnioski anty-SLAPP nie są wszędzie dostępne – nie zostały wdrożone w połowie stanów i w prawie federalnym. Co więcej, ustawa jest często zbyt wąsko interpretowana przez sądy, czyniąc ją nieefektywną dla obrońców. Dla przykładu, w sprawie ISB, sędzia odmówił uznania wniosku anty-SLAPP, ponieważ tylko działania związane bezpośrednio z pozwaniem rządu a nie działalność medialna, są objęte ustawodawstwem anty-SLAPP w Massachusetts. Czas wprowadzić jednobrzmiące, federalne ustawodawstwo anty-SLAPP, w postaci proponowanej teraz pod nazwą "The Citizen Participation in Government and Society Act [Ustawa od obywatelskim udziale w działalności rządu i społeczeństwa]". Pośród licznych zalet, będzie ona chronić badaczy i aktywistów zajmujących się radykalnym islamem i terroryzmem przed staniem się ofiarą wykorzystania systemu sądownictwa. Jeżeli mamy wygrać wojnę z radykalnym islamem, wszystkie drogi ataku, wliczając w to sądy, muszą zostać zablokowane. zaabonuj bezpłatną, cotygodniową listę wysyłkową daniela pipesa po polsku |
|
|||||||||
|
Wszystkie materiały na tej stronie © 1980-2012 Daniel Pipes. |
||||||||||