|
||||||||||
|
||||||||||
Ukryta kampania promocyjna Saudyjczykówautor: Daniel Pipes http://pl.danielpipes.org/2039/ukryta-kampania-promocyjna-saudyjczykow Oryginał angielski: The Saudis' Covert P.R. Campaign Wiele osób publicznych – byli ambasadorzy, profesorowie uniwersytetów, eksperci różnych amerykańskich instytutów doradczych – rutynowo wygłaszają opinie o Królestwie Arabii Saudyjskiej, po cichu biorąc za to saudyjskie pieniądze. Ci ludzie uczenie dyskutują o sprawach arabskich w telewizji, w radio, na publicznych prelekcjach i w salach uniwersyteckich. Nie mając żadnych widocznych powiązań z saudyjskimi pieniędzmi, przemawiają z autorytetem niezaangażowanych amerykańskich ekspertów, uzyskując większą wiarygodność niż, powiedzmy, kolejny miliarder – książę z rodziny królewskiej. Opłacanie przez Saudyjczyków ludzi, którzy kształtują społeczną opinię, było dotąd znane, ale niezbyt dokładnie. Po raz pierwszy więc mogę ujawnić, w jaki sposób Saudyjczycy prowadzą swą ukrytą kampanię promocyjną w Ameryce, dzięki opłacanej przez siebie amerykańskiej firmie PR, która nieostrożnie skontaktowała się z zajmującym wysokie stanowisko profesorem jednej z wiodących w USA instytucji naukowych. Chociaż profesor ten nie przyjął proponowanych mu wykładowców, wykazał wiele zainteresowania by udokumentować proponowaną mu transakcję, a następnie przekazał mi jej szczegóły. Pracownica jednej ze znanych firm PR (public relations) w Waszyngtonie zaproponowała wspomnianemu profesorowi przyjęcie [wybranych przez firmę] mówców, do prowadzonego przez niego cyklu wykładów. Uczyniła to pod pretekstem realizacji programu edukacyjnego, przeznaczonego dla różnych środowisk społecznych w całym kraju, na temat „wagi i wartości silnych stosunków amerykańsko-saudyjskich...Częścią składową naszej kampanii jest wypełnianie programu prelekcji publicznych na rzecz Królestwa, który to program dociera do zainteresowanych słuchaczy w całym kraju. Myślę, że jest to wspaniała okazja” – przekonywała wylewnie przedstawicielka biura – „by [w trakcie pańskiego cyklu wykładów] stworzyć stymulujące wydarzenie”. List [od firmy PR] zachęca do szukania dalszych wyjaśnień, których może udzielić wyżej wspomniana pracownica, dodając, iż jest gotowa „przyjechać i rozmawiać osobiście, jeśli to możliwe”. W dalszej części pismo zawiera listę pięciu mówców, gotowych do wygłoszenia prelekcji na rzecz Saudyjczyków. Tworzą oni interesującą grupę.
Ponieważ profesor może wypłacić jedynie skromne honoraria, zapytał o finansowanie tych mówców i zapewniono go, że uniwersytet nie musi im płacić żadnych honorariów, ani zwracać kosztów. Saudyjczycy, poprzez wspomnianą firmę PR, zajmą się wszelkimi kłopotliwymi sprawami. Saudyjczycy podejmują skrytą kampanię propagandową, która [ma na celu] zneutralizować amerykańską debatę, dotyczącą spraw arabskich. Ważne jest by zapobiec takiej korupcji, szczególnie w delikatnej kwestii samozwańczej roli Rijadu jako „przyjaciela” Ameryki w wojnie toczonej przeciwko islamistycznemu terroryzmowi. Aby powstrzymać [korupcyjne praktyki], wydawcy, dziennikarze, producenci radiowi i telewizyjni, dyrektorzy instytutów doradczych i gospodarze wykładów i prelekcji powinni upewnić się, czy ktokolwiek podejmujący tematykę saudyjską nie znajduje się na liście płac tego kraju. Proste pytanie: „Czy otrzymuje Pan/Pani pieniądze od Arabii Saudyjskiej?” powinno załatwić sprawę. Tematy pokrewne: Arabia Saudyjska zaabonuj bezpłatną, cotygodniową listę wysyłkową daniela pipesa po polsku |
|
|||||||||
|
Wszystkie materiały na tej stronie © 1980-2012 Daniel Pipes. |
||||||||||