|
||||||||||
|
||||||||||
Terror i zaprzeczenie [w Porcie Lotniczym Los Angeles]autor: Daniel Pipes http://pl.danielpipes.org/1360/terror-i-zaprzeczenie-w-porcie-lotniczym-los-angeles Oryginał angielski: Terror & Denial [by Hadayat at LAX] 4 lipca egipski emigrant do Stanów Zjednoczonych, który wierzy w teorie spiskowe na temat Żydów, znany jest z powodu wielkiej „nienawiści do Izraela” i ma prawdopodobnie związki z al-Kaidą – uzbroił się po zęby i zaatakował stoisko izraelskich linii lotniczych w Porcie Lotniczym Los Angeles, zabijając dwie osoby. To oczywiste, dlaczego Hesham Mohamed Ali Hadayet wybrał jako swój cel Żydów w jednym z najbardziej widocznych miejsc i w dniu Święta Narodowego USA: by włączyć się do terroryzmu wymierzonego w Izrael. Mimo to, ważna instytucja – rząd Stanów Zjednoczonych – twierdzi, że nie znała celów Hadayeta. Rzecznik FBI oświadczył, że „nie ma powodów wskazujących na terroryzm”. Inny urzędnik FBI powiedział na temat Hadayeta: „Wygląda na to, że udał się tam z zamiarem zabicia ludzi. Dlaczego to zrobił – staramy się jeszcze ustalić”. Możliwe powody, które wymieniono, to spór związany z pracą i przestępstwo popełnione z nienawiści. To oczywiste, że organa ścigania nie powinny pochopnie wyciągać wniosków, ale to wydumane podejście jest po prostu śmieszne. Nie odbiega zresztą od dawno przyjętego wzorca. Weźmy na przykład trzy przypadki terroryzmu na obszarze Nowego Jorku:
I mimo całej tej gadaniny, że „świat zmienił się” po okropnościach ubiegłego września, władze na Zachodzie nadal udają, że terroryzmu nie ma.
Konflikt w pracy, przestępstwo z nienawiści, furia uliczna, wariactwo, stres po przejściach, wypadek przemysłowy...wszystkie te sposoby zaprzeczania utrudniają skuteczne działania przeciw terroryzmowi. Najwyższy czas, by niektóre rządy przyłączyły się do tych, którzy nazywają terroryzm po imieniu. Dobre wiadomości: FBI „przyłączyła się” i nazwała terroryzm po imieniu. 12 kwietnia 2003 roku, ponad dziewięć miesięcy po morderstwach, agencja Associated Press opublikowała tę informację: Strzelanina 4 lipca w Porcie Lotniczym Los Angeles uznana za terroryzmautor: Paul Chavez Los Angeles (AP) – Egipski emigrant, który otworzył ogień w budynku Międzynarodowego Portu Lotniczego w Los Angeles popełnił akt terrorystyczny, ale dokonał tego samotnie i nie był powiązany z żadną z organizacji terrorystycznych. Tak ustaliły władze federalne. Hesham Mohamed Hadayet, lat 41, zabił dwie osoby przy stoisku sprawdzającym bilety El Al – izraelskiej linii lotniczej – i ranił kilka innych osób w Święto 4 Lipca, zanim został śmiertelnie postrzelony przez członka ochrony tej linii. Departament Sprawiedliwości wstrzymał się z oceną strzelaniny, podczas gdy agenci federalni przeprowadzali postępowanie dowodowe na świecie. Ustalili, że był to akt terroryzmu, związany z konfliktem izraelsko-palestyńskim – oświadczył Matthew McLaughlin, rzecznik FBI w Los Angeles. McLauglin powiedział też, że „Dochodzenie wykazało, iż sprawca otwarcie popierał morderstwa cywilów, dokonywane dla posunięcia naprzód sprawy palestyńskiej”. Dowody, przedstawione kilka miesięcy temu przez FBI, zostały ostatnio uznane przez Departament Sprawiedliwości. McLaughlin poinformował w piątek, że jego biuro zostało zobowiązane do nie wydawania komunikatu, lecz otrzymało zgodę na potwierdzenie rezultatów śledztwa, jeśli zostanie o to zapytane. Śledztwo wykazało, że Hadayet w ostatnich latach stawał się coraz bardziej wojowniczy. Kilka tygodni przed strzelaniną, kupił broń użytą do ataku, zlikwidował konta bankowe i wysłał rodzinę za granicę. W tym okresie Hadayet, zamieszkały w Irvine, miał 10 tysięcy dolarów długu i – według opinii władz – jego firma wynajmu limuzyn walczyła utrzymanie się na rynku. Tematy pokrewne: Polityka USA, Terroryzm zaabonuj bezpłatną, cotygodniową listę wysyłkową daniela pipesa po polsku |
|
|||||||||
|
Wszystkie materiały na tej stronie © 1980-2012 Daniel Pipes. |
||||||||||