Daniel Pipes
Strona mobilna
Strona klasyczna

Epilog: Czy IV Wojna Światowa?

autor: Daniel Pipes
Militant Islam Reaches America
2003

Wydanie w oprawie broszurowej, W.W. Norton, 2003.

Czy „wojna z terrorem” to naprawdę IV Wojna Światowa?

Tak sądzi amerykański strateg – Eliot Cohen i termin ten jest właściwy. Bierze bowiem pod uwagę dwa aspekty: że Zimna Wojna była faktycznie III Wojną Światową i że wojna z terrorem ma ogólnoświatowy zasięg, jest tak samo różnorodna i tak samo ważna jak poprzednie wojny światowe. Wojujący islam wyróżnia się z pośród wszystkich innych współczesnych ruchów politycznych ogromem swych ambicji – nie dąży tylko do wywierania wpływu na wyznawców jednej religii lub do podporządkowania sobie tylko jednego regionu. Przeciwnie – jego celem jest nieograniczona i powszechna władza. Tylko islamiści mają śmiałość rzucać wyzwanie liberalnemu porządkowi świata w kosmicznej walce o przyszłość ludzkiego doświadczenia. To przekłada się na pole walki, obejmujące cały świat.

Oczywiście, wojna o tak wysoką stawkę nie może być zwykłym terroryzmem i Cohen odnotowuje, że „Wrogiem w tej wojnie nie jest ‘terroryzm’...lecz wojujący islam”. Tak jak w II i III wojnach światowych, ostatecznym wrogiem jest kohorta potężnych idei, które potrafią skłonić najbardziej kompetentnych członków społeczeństwa do poświęcenia się dla pewnej wizji i złożenia w ofierze swego życia dla przyśpieszenia realizacji tej wizji. Rząd Stanów Zjednoczonych, choć zazwyczaj oporny wobec wyciągnięcia takiego wniosku, czasem wspomina o tym, jak wówczas, gdy prezydent George W. Bush oświadcza, że wrogiem jest „skrajna forma islamskiego ekstremizmu” i „nowe zagrożenie totalitarne”.

Innymi słowy, terroryzm to tylko jeden z wymiarów tej wojny, która ma wiele frontów i przybiera wiele postaci. Przemoc jest ważnym przejawem problemu, ale nie samym problemem. Inne metody [walki] mogą obejmować akty przemocy dokonywane przez samotnych [bojowników], przemyt, bunty, zgodne z prawem demonstracje uliczne, zbiórkę pieniędzy, nauczanie, nawracanie, zastraszanie, i – nawet – ubieganie się o urzędy publiczne w wyborach. Metody te uzupełniają się nawzajem, razem składając się na wyrafinowanie i daleki zasięg wojującego islamu. Polem walki są kraje o większości muzułmańskiej, jak również inne – np. Argentyna – gdzie muzułmanie występują w mniejszości.

Zróżnicowana i uparta ofensywa wojującego islamu często wymyka się uwadze, gdy kładzie się nacisk na al-Kaidę i inne, wysoko rozwinięte sieci. Spojrzenie na dzienny rytm tej wojny jasno to uzmysławia. Poniżej zebrano niektóre najważniejsze doniesienia prasowe, z losowo wybranych dwóch tygodni w ostatnim okresie roku 2002: proszę zwrócić uwagę na to, że terroryzm w stylu al-Kaidy stanowi tylko część generalnej ofensywy:

Tak szeroka gama działalności [islamistów] dowodzi, że efektywna obrona nie może być zawężona do rozbijania sieci [organizacji] stosujących przemoc. Siły tej obrony muszą obejmować muzułmanów – przeciwników islamistów, jak i nie-muzułmanów, intelektualistów jak i jednostki specjalne, nauczycieli i policjantów, producentów filmowych jak i biegłych księgowych, zatrudnionych przez sądy.

IV Wojna Światowa, mówiąc krótko, ma wiele frontów i wymaga strategii, która wybiega o wiele dalej niż walka z terroryzmem. Im wcześniej to zrozumiemy, tym szybciej odniesiemy zwycięstwo.

Related Topics:  Terroryzm, Wojna z terrorem, Wojujący islam zaabonuj bezpłatną, cotygodniową listę wysyłkową daniela pipesa po polsku