Daniel Pipes
Strona mobilna
Strona klasyczna

[Poprawić] Obraz islamu

autor: Daniel Pipes
New York Post
29 lipiec 2003

Oryginał angielski: [Fixing] Islam's Image Problem

Tłumaczył: David M. Dastych

Amerykanie coraz bardziej negatywnie reagują na pojęcia „islam” i „muzułmanie”. Tak przynajmniej wynika z poważnego badania opinii publicznej, przeprowadzonego w ubiegłym tygodniu przez Pew Research Center for the People and the Press. Być może najbardziej dramatyczną zmianą był nagły wzrost liczby Amerykanów, którzy stwierdzają, że islam, bardziej niż inne religie, wydaje się „zachęcać swych wyznawców do stosowania przemocy”. W marcu 2002 roku, 25 procent z wybranej reprezentacji podzielało ten pogląd. Obecnie – aż 44 procent.

Również inne trendy dotyczące islamu są negatywne:

Czym wyjaśnić ten coraz bardziej zatroskany stosunek? Oczywiście, wiele z tego jest następstwem obecnej rzeczywistości – terroryzmu, nacechowanych nienawiścią oświadczeń i innych problemów, mających związek z wojującym islamem na całym świecie. Ale część wynika z problemów, które dotyczą kontroli sprawowanej przez wojujący islam nad instytucjami reprezentującymi społeczność muzułmańską w Ameryce.

I czy to będzie imam w lokalnym meczecie, kierownik szkoły islamskiej, czy muzułmański kapelan w więzieniu lub w wojsku lub redaktor islamskiego wydawnictwa, czy rzecznik narodowej grupy muzułmańskiej – reprezentacja amerykańskich muzułmanów przedstawia prawie jednolity obraz: pochwałę dla terroryzmu, teorie spiskowe wobec Żydów i żądania przywilejów dla muzułmanów.

Rada Stosunków Amerykańsko- Islamskich (w skrócie: CAIR), utrzymująca 17 biur w całych Stanach Zjednoczonych, okazała się siłą przewodnią wszystkich grup muzułmańskich i przykładem dla opisanych wyżej problemów. Weźcie pod uwagę nastroje panujące wśród kierownictwa CAIR:

Rada Stosunków Amerykańsko-Islamskich (CAIR) nie tylko usprawiedliwia przemoc. Dwaj jej byli pracownicy – Bassem Khafagi i Ismail Royer – zostali niedawno aresztowani pod zarzutami związanymi z terroryzmem. A członek ciała doradczego CAIR – Siraj Wahhaj – został przez amerykańskiego prokuratora nazwany „jedną z dotąd nie oskarżonych osób, które mogą być wspólnikami” w zamierzonym ataku terrorystycznym.

Pomimo tak złej reputacji, rząd USA nadal akceptuje CAIR jako ciało reprezentujące islam. Biały Dom zaprasza jej przedstawicieli na oficjalne przyjęcia, Departament Stanu podaje adres (link) do jej stron internetowych, a senatorzy z Partii Demokratycznej polegają na wynikach jej badań. W Nowym Jorku mer miasta wyznacza ich głównego radcę prawnego do reprezentowania CAIR w Komisji Praw Człowieka, a Departament Policji udziela gościny seminarium CAIR na temat „treningu wrażliwości”. Na Florydzie szkoły publiczne zapraszają prelegentów z CAIR, by uczyli dzieci o „świadomym postrzeganiu różnorodności”. Narodowe media przekazują poglądy Rady Stosunków Amerykańsko-Islamskich. Którego z muzułmanów cytowała, na przykład, gazeta Los Angeles Times, odpowiadając na raport Pew? Oczywiście, Ibrahima Hoopera. Krótko mówiąc, Rada Stosunków Amerykańsko-Islamskich (CAIR) usytuowała się sama w roli głosu amerykańskiego islamu, podważając w ten sposób szlachetną reputację islamu wśród Amerykanów.

Umiarkowani muzułmanie, to jasne, odrzucają CAIR jako swą reprezentację.

Poprawa reputacji islamu wymaga zastosowania dwóch kroków: zerwania przez wielkie instytucje amerykańskiego życia wszelkich kontaktów z CAIR i podobnymi grupami, a równocześnie pozwolenia na to, by umiarkowani muzułmanie zbudowali własne, silne organizacje, takie, które nie będą apologetami terroryzmu, ani też nie opowiedzą się za „rządem USA, który ma być islamski”.

(Uwaga techniczna: Badanie Pew pt. „Religia i polityka: spór czy zgoda” zostało przeprowadzone w okresie od 24 czerwca do 8 lipca [2003 roku]. Odpowiedzi reprezentują poziom zaufania – 95% i dokładność od +/- 2.5 % do +/- 3.5%).

Related Topics:  Islam, Islam w Ameryce zaabonuj bezpłatną, cotygodniową listę wysyłkową daniela pipesa po polsku